
Muzeum mieści się na Starym Rynku w klasycystycznym budynku Odwachu. Ekspozycja składa się z dwóch sal. Zwiedzanie rozpoczyna się od dolnej, w której na widzów czeka armata wiwatówka. Dalej trafiamy do stylizowanego pokoju z piecem kaflowym i wielkim lustrem, a zaraz potem do innego świata – fragmentu okopów z Pierwszej Wojny Światowej. Można tam obejrzeć pickelhauby oraz mundury, oraz wyposażenie żołnierskie. Ostatni fragment dolnej ekspozycji jest bardzo przejmujący, a zarazem brutalny. Znajduje się tam diorama odzwierciedlająca fragment pola walki, a na umieszczonym tuż za nią ekranie wyświetlane są czarno – białe zdjęcia ciał oraz kości ofiar. Również pod szklanymi schodami prowadzącymi na górę spoczywa żołnierz w okopie. Ta część ekspozycji robi naprawdę piorunujące wrażenie ukazując prawdziwe oblicze wojny.
Górna część ekspozycji, stylizowana na poznańską ulicę, zawiera głównie zdjęcia oraz kopie dokumentów, lecz składa się również z części multimedialnej, która może być wyjątkowo interesująca dla młodszych zwiedzających. Znajduje się tam cały szereg telefonów, w których, po przyłożeniu do ucha słuchawki, wysłuchać można przemówień Jędrzeja Moraczewskiego, Romana Dmowskiego, czy relacji Arkadego Fiedlera. Telefonów jest kilkanaście, a każdy z nich zawiera inny materiał. Nie da się wszystkiego wysłuchać podczas jednej wizyty, zatem już same telefony są powodem, dla którego warto odwiedzić muzeum kilkukrotnie. Dalsza część wystawy poświęcona jest samym walkom podczas powstania. Obejrzeć na niej można mundury, uzbrojenie. Jednemu z ciężkich karabinów maszynowych, ustawionemu na stanowisku obronnym, można przyjrzeć się z naprawdę bliska. 
Muzeum dokumentuje historię tradycji niepodległościowej od XIX wieku, a zatem zebrane pamiątki nie dotyczą wyłącznie powstania wielkopolskiego, lecz ukazują raczej proces, który doprowadził do tego, że Wielkopolanie gotowi byli chwycić za broń. W zbiorach znajdują się przeróżne dokumenty, lecz najciekawszymi z nich są czasopisma i pamiętniki, których obszerne fragmenty przeczytać można na interaktywnych stanowiskach zaopatrzonych w ekrany dotykowe. By zapoznać się z udostępnionym materiałem, trzeba by spędzić tam wiele godzin. Istnieje możliwość obejrzenia podczas zwiedzania 45 minutowego filmu poruszającego tematykę zdobycia Ławicy przez powstańców.
Muzeum jest miejscem otwartym i przyjaznym nawet najmłodszym zwiedzającym. Ekspozycja zorganizowana jest tak, by nie trzeba było ciągle upominać przedszkolaka, by niczego nie dotykał. Najcenniejsze eksponaty wystawione są za szybami na takiej wysokości, że nawet dziecko może je obejrzeć. To, co nie jest za szybą, jakkolwiek nie powinno być dotykane, nie jest również łatwe do zniszczenia. Najmłodsi będą zachwyceni mając możliwość przyjrzenia się z bardzo bliska wiwatówce, armacie, czy karabinowi. Nieco starsi zwiedzający – uczniowie starszych klas podstawówki, gimnazjaliści i licealiści mają możliwość przeglądania dokumentów, słuchania, oglądania filmu. Pomimo niewielkiej powierzchni oraz relatywnie niedużej liczby eksponatów innych niż dokumenty, muzeum jest ciekawym miejscem ukazującym żywą historię bez lukru. Jest miejscem wartym odwiedzenia co najmniej kilkukrotnie. Warto zaznaczyć przy tym jednak, że im większa wiedza zwiedzającego, tym większą przyjemność może on czerpać z obcowania z wystawą.
| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |