
Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie jest najstarszym muzeum państwowym na świecie. Posiada tak ogromne zbiory, że na wystawie prezentowana jest zaledwie jednatrzysetna eksponatów. A i tak w miejscu tym można utonąć wraz z dziećmi na długi czas. Wystawy oscylują wokół tematów paleontologii, mineralogii, zoologii, ale jest także część poświęcona układowi słonecznemu oraz początkom ludzkości.
Eksponaty zgromadzone w pierwszej sali wywołają na większości dziecięcych twarzy wypieki ekscytacji. Znajduje się tutaj część poświęcona paleontologii. Dominującym okazem jest największy na świecie zrekonstruowany szkielet branchiozaura. Okaz składa się ze skamieniałych kości,
które pochodzą w większości z jednego zwierzęcia, (zostały one odkryte na początku XX wieku w Tanzanii). Cały okaz mierzy sobie 11,72 metrów wysokości i 22,25 metrów długości. Szacuje się, że samo zwierzę ważyło ponad 50 ton. Już sam szkielet robi piorunujące wrażenie. Jednak na dzieci czeka jeszcze jedna związana z nim atrakcja. Przy użyciu specjalnego teleskopu medialnego tzw. juraskopu po spojrzeniu na szkielet branchiozaura lub znajdujący się obok niego drugi szkielet, następuje komputerowe odtwarzanie zwierząt. Najpierw wypełnia się jego wnętrze, mięśnie, na końcu zostaje pokryte skórą. Młodsze dzieci mogą tą rekonstrukcję obserwować na zamieszczonym nisko ekranie.
W kolejnych salach czekają inne ciekawe eksponaty, na przykład minerały, skamienieliny. Jednak na młodszych widzach większe wrażenie zrobi część poświęcona zwierzętom. Zgromadzono tu bardzo dużą ich ilość. Ciekawie prezentuje się gablota Ewolucja w akcji, na której znajdują się posegregowane w grupy zwierzęta. Szkoda tylko, że ich nazwy odczytać można tylko za pomocą szkła powiększającego na specjalnej tablicy umieszczonej przed tą wielką gablotą – gdy jest dużo zwiedzających dotarcie do niej stanowi problem. Duże wrażenie na najmniejszych zwiedzających robią także zgromadzone w innej sali duże ssaki. Obejrzenie nosorożca, hipopotama czy jelenia z odległości mniejszej niż metr jest sporym przeżyciem. Takie spotkanie jest dobrym uzupełnieniem wizyty w Zoo.
Oglądanie eksponatów uatrakcyjniane jest dodatkowo nowoczesną techniką. Dzieci mogą na przykład na ekranie dotykowym kierować lotem gołębia, co pozwala im przyjrzeć się ruchowi ich skrzydeł. W innym miejscu mają możliwość złożenia dinozaura. Wizyta w tym muzeum może zaciekawić już najmłodsze dzieci. Wprawdzie jeśli wybieramy się z nimi, możemy oczekiwać na małe utrudnienia. Na przykład jest sala, w której wózki należy zostawić przy wejściu. Toaleta znajduje się tylko w jednym miejscu (a co za tym idzie jest znacznie oddalona od części wystaw). Mimo, że w budynku jest pomieszczenie, w którym można zjeść swój prowiant oraz mała kawiarenka, to z reguły brakuje w nich miejsca (a wizyta w muzeum zajmuje sporo czasu i większość małych turystów będzie chciała coś zjeść). Utrudnienia te wynikają głównie z faktu, że Muzeum znajduje się w zabytkowym gmachu. Dużym plusem natomiast jest możliwość bezpłatnego wypożyczenia elektronicznego przewodnika po wystawie w języku polskim.
Będąc z dziećmi w Berlinie naprawdę warto pójść do Muzeum Historii Naturalnej. Zgromadzone tu eksponaty są wyjątkowe i mogą zainteresować nawet najmłodsze dzieci. Spotkanie z kilkudziesięciometrowym szkieletem dinozaura czy zobaczenie gigantycznej mrówki (powiększony model owada) robią niezapomniane wrażenia. Eksponaty opisane w artykule to zalediwe namiastka tego, co czeka na zwiedzających w Muzeum.
Cennik:
Osoby, które planują odwiedzić również Muzeum Techniki mogą kupić specjalny bilet rodzinny za 11 euro, który upoważnia do wejścia do obu placówek muzealnych (ewentualnie należy dopłacić za wstęp na wystawy czasowe).
Szczegóły cennika
Dojazd
Museum für Naturkunde
Invalidenstraße 43
10115 Berlin
U-Bahn: U6 Naturkundemuseum (wcześniej Zinnowitzer Straße)
S-Bahn: Hauptbahnhof, Nordbahnhof
Tramwaj: M6, M8, 12
Bus: 120, 123, 147, 240, 245, 247
| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |