
Nowe Zoo w Poznaniu jest drugim co do wielkości ogrodem zoologicznym w Polsce. Od 2009 roku jego najsłynniejszymi mieszkańcami są słonie afrykańskie, które mają możliwość przebywania w jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Europie. Dla sporej części zwiedzających właśnie te sympatyczne kolosy są powodem odwiedzania Zoo. Warto jednak pamiętać, że zamieszkują je także inne równie ciekawe, choć mniejsze stworzenia.
Można przystanąć przy wybiegu żubrów czy bizonów leśnych by przyjrzeć się tym majestatycznym stworzeniom. Przytknąć nos do szyby za którą kłębią się setki karaczanów, czy obserwować powolne ruchy leniwca zwisającego z gałęzi. Poznańskie Nowe Zoo jest na tyle rozległe, że właściwie nie sposób przejść je całe na jeden raz. A warto sobie dać czas stojąc przy kolejnych wybiegach, przeczytać informacje zamieszczone na tabliczkach (bywają one bardzo zaskakujące i ciekawe) Jeśli tylko jest taka możliwość to zachęcamy do zwiedzania zoo w dni powszednie, kiedy zwiedzających jest mniej a
zwierzęta bardziej wypoczęte. Wtedy można zaobserwować wiele intrygujących zachowań. Ponieważ wypad do zoo nie należy do najtańszych polecamy zakupienie rocznej karty wstępu do zoo (koszt zwraca się po kilku odwiedzinach). Niestety karta jest honorowana tylko w dni powszednie bez weekendów i świąt. Z własnego doświadczenia wiemy, że do tego miejsca warto wybierać się o różnych porach dnia. Inne zwierzęta będą aktywne o 9 rano a inne o 16-tej. Ponieważ zoo zamieszkują żywe stworzenia to ekspozycja cały czas ulega zmianie. Zwierzęta rodzą się, lecz także umierają (motyle żyją po kilka dni). Dlatego także każda wyprawa do tego fascynującego miejsca jest niepowtarzalna, a zrobione przez nas zdjęcia za kilka lat stają się obrazami archiwalnymi.
Nowe Zoo to nie tylko miejsce, w którym zapoznamy się ze zwierzętami. Na zwiedzającego oczekuje tam także wiele innych atrakcji. Jedną z najsłynniejszych jest Kolejka Parkowa Maltanka, którą można dojechać do Zoo z Ronda Śródka. Ogromną popularnością cieszą się także kolejki obwożące zwiedzających po samym zoo. Ich przystanki znajdują się przy wybiegach zwierząt Ameryki Południowej i afrykańskiej sawanny („Flaming”), słoniarni oraz motylarni. Ostatni przystanek o nazwie „Ryś” znajduje się przy powstającym wybiegu dla tych kotów, pomiędzy nosorożcami a jeleniami Milu.
Dzieci bawić się mogą na 2 placach zabaw (jeden z nich - największy umieszczony jest przy słoniarni,
drugi w pobliżu wejścia) przy parku linowym, który może on urozmaicić zwiedzanie nieco starszym (od 4-5 roku życia) dzieciom. Nie jest bardzo rozbudowany, ale ciekawy i tematycznie związany z miejscem, w którym się znajduje, gdyż spotkać tam można wielkie biedronki, czy pająka. Obok niego umieszczono tor dla quadów, z którego skorzystać może już trzylatek, gdyż na niektóre pojazdy rodzic może wsiąść z dzieckiem. Idąc do zoo nie trzeba zaopatrywać się w prowiant, gdyż znajdują się tam punkty gastronomiczne oraz kiosk, w którym kupić można lody, chrupki i ciastka. Ten ostatni znajduje się przy samym wejściu, bary natomiast to Miś oraz restauracja w wiosce afrykańskiej znajdującej się nieopodal słoniarni. Hot doga zjeść można także przy motylarni, a w weekendy dodatkowo można skorzystać z grilla znajdującego się niedaleko wybiegu tygrysów.
| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |