
Zwiedzanie Warszawy rozpoczęliśmy od Centrum Nauki Kopernik. Była to pierwsze miejsce, które moi chłopcy chcieli zobaczyć, no może poza metrem:). Powodem tego był prawdopodobnie duży rozgłos medialny.CNK nie było pierwszą tego typu placówką którą odwiedziły moje dzieci, podobne są w Krakowie, Berlinie czy Szczecinie, jednak pobyt tam przerósł najśmielsze oczekiwania.
Spędziliśmy w środku 7 godzin i nie nudziliśmy się ani minuty. To prawda, że jest tam dużo zwiedzających, ale naprawdę można wszystkiego spróbować, przetestować. Dzieci za pomocą zabawy poznają prawa działania wielu zjawisk, które nam dorosłym jest trudno wytłumaczyć.
Na terenie wystawy nie można jeść ani pić. Przy wejściu znajduje się gastronomia i można opuszczać wystawę w dowolnym momencie po czym wracać na nią (oczywiście z biletem). Bilet warto mieć cały czas przy sobie, ponieważ część doświadczeń można wykonać tylko z jego pomocą.
Bilety na wystawę nie są drogie, jednak radziłabym dołożyć i pójść najpierw do Obserwatorium. Znajduje się ono w tym samym budynku tylko z drugiej strony. Kolejka do CNK jest gigatyczna i ludzie stoją czasami w kilkugodzinnych kolejkach. My poszliśmy najpierw do Obserwatorium i tam kupiliśmy od razu bilety do CNK. Kolejka do Obserwatorium jest kilkukrotnie krótsza a i filmy tam pokazywane też są warte zobaczenia.
Miłego zwiedzania:)

| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |