
Poszukując na przełomie maja i czerwca kąpielisk w okolicach Poznania, trafiliśmy do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Tym sposobem odkryliśmy (dzięki wcześniejszej pomocy przyjaciół, którzy podsunęli nam to miejsce) opisane już w serwisie Jezioro Jarosławieckie. Ponieważ otoczenie okazało się równie atrakcyjne, to mamy już za sobą kilka wycieczek do Parku. W tym artykule spróbuję Was namówić do zabrania dzieci w okolice Jeziora Góreckiego. Wprawdzie nie można się w nim kąpać, jednak mimo to warto tu zajrzeć.
Osobom zmotoryzowanym dotarcie na miejsce nie sprawi trudności. Dojeżdżamy z Poznania do Puszczykowa. Już praktycznie za miejscowością skręcamy w prawo (skręt jest oznaczony na Komorniki). Po krótkiej chwili, po prawej stronie ukaże się nam parking (częściowo zadrzewiony). W sezonie parking jest płatny (5 zł/dzień – uiszczając tu opłatę możemy następnie przejechać do parkingu nad Jeziorem Jarosławieckim i pozostawić tam auto na tym samym bilecie). Są tu również ustawione toalety, można także napić się kawy lub zjeść coś ciepłego w małym barze.
Z parkingu do jeziora Góreckiego jest zaledwie 200-300 metrów. Jednak jeśli wybieracie się tam z wózkiem dziecięcym lub małymi dziećmi poruszającymi się na własnych rowerach to najprawdopodobniej wycieczkę zakończycie już na najbliższym miejscu na odpoczynek przygotowanym na brzegu jeziora. Mimo to warto nawet w takim przypadku tu się zatrzymać. Do miejsca tego prowadzą w dół drewniane schody, przygotowano tu również drewniane ławki i stoły. Idealne miejsce na mały piknik. W jeziorze nie można się obecnie kąpać, woda jest mętna i słabo dotleniona. Jednak właśnie jest przeprowadzana jego rekultywacja, może więc się to w przyszłości zmieni. Generalnie jezioro ma ponad 100 hektarów, głębokość 3,7 m i prawie 5,5 km linii brzegowej. Ciekawostką są ruiny, które znajdują się na wyspie widocznej na jeziorze. Niestety jest to obszar ścisłej ochrony Wielkopolskiego Parku Narodowego i nie ma możliwości popłynięcia na wyspę. Ruiny można natomiast spróbować dojrzeć z przeciwległego brzegu, w okresie gdy nie ma na drzewach liści. Są to pozostałości po zameczku, który w 1825 roku Tytus Działyński zbudował w prezencie ślubnym dla swojej siostry. W niedługim czasie rodzina przeprowadziła się i zameczek popadł w ruinę. Podobno śmiałkowie próbują zwiedzać ruiny w zimie, dostają się wtedy na wyspę po zamarzniętym jeziorze. Jednak nie polecam takich wypraw z dziećmi.
Po odwiedzeniu "miejsca na odpoczynek" można udać się w lewo, na spacer dookoła jeziora. Najbardziej polecam go tym z Was, którzy posiadacie już samodzielnie drepczące dzieciaki, albo dobrą terenówkę dla młodszego szkraba. Na ścieżce jest pełno nierówności i korzeni, niemniej dla starszych dzieci może to okazać się dodatkową atrakcją. Jeśli po spacerze wzdłuż jeziora będziecie czuli niedosyt wrażeń to możecie się udać do znajdującego się tu Muzeum Przyrodniczego. Mieści się ono w siedzibie Wielkopolskiego Parku Narodowego w Jeziorach właśnie nad Jeziorem Góreckim. Wystarczy przejść około 200 m z parkingu chodnikiem wzdłuż drogi. Muzeum jest czynne tylko do godziny 15 i co dziwne, nie jest otwarte w sobotę, za to można tu zajrzeć w poniedziałki, które zazwyczaj są dniem zamknięcia muzeów. Jeśli natomiast pogoda sprzyja kąpieli, to można podjechać kilka kilometrów dalej do parkingu w pobliżu jeziora Jarosławieckiego. Stąd można również przespacerować się do głazu leśników lub puszczykowskich gór. Generalnie okolica jest przepiękna, idealnie nadaje się do spacerów oraz wycieczek rowerowych. Są liczne miejsca na odpoczynek, oznakowane szlaki turystyczne, drogowskazy do bardziej charakterystycznych atrakcji. Wielkopolski Park Narodowy może okazać się celem wielu Waszych wycieczek, i każda z nich może być niepowtarzalną okazją do poznania kolejnego ciekawego miejsca!
| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |