
Ciekawym i wartym odwiedzenia miejscem w Berlinie jest Muzeum Techniki i Komunikacji. Polecam zwiedzenie tego Muzeum zarówno ze względu na radość ciekawych świata dzieci jak i na nas dorosłych, my również odnajdziemy tu wiele zaskakujących rzeczy. Nagromadzenie naprawdę wyjątkowych eksponatów sprawia, że nikt nie powinien się tutaj nudzić. I to zarówno dotyczy się osób z humanistycznym zacięciem jak i tych, którzy szczególnie interesują się nauką ścisłą.
My zwiedzaliśmy Muzeum wraz z trójką dzieci. Dziewięcioletnim chłopcem, oraz dwiema córkami: czteroletnią i 15-miesięczną. Nie będę udawać, że najmłodsza latorośl była jakoś szczególnie zainteresowana. Jednak udogodnienia skierowane dla osób przebywających z małymi dziećmi sprawiły, że jej obecność w żaden sposób nie blokowała nam zwiedzania. Wszędzie bez problemu mogliśmy dotrzeć wózkiem. W toaletach znajdowały się przewijaki.
W nowo wybudowanej części znajdują się działy dotyczące statków oraz samolotów. Jak zaznaczyłam we wstępie jest to Muzeum Techniki i Komunikacji. I właśnie w tej części jest przedstawiona komunikacja wodna oraz lądowa. Pokazane są całe statki, samoloty (np. polska iskra), jest makieta przedstawiająca kanał ostródzko-elbląski. Dużo eksponatów można dotknąć, sprawdzić jak działają. Jednak jest to część historyczna. Zaskakujące są np. gabloty, w których widać manekiny siedzące na fotelach lotniczych. Trzeba przyznać, że przeszły one dużą ewolucję, pierwsze wykonane były np. z wikliny. Na najwyższym pietrze, przy wystawie lotniczej można wyjść na taras. Jest to specyficzny taras widokowy, nie dość, że nad głową wisi tu samolot, to jeszcze widoki są zapewnione również bezpośrednio pod stopami. Stoi się tu na kratkach. Przyznam się, że oboje z mężem mieliśmy opory, żeby na nim stanąć, dzieciaki natomiast były zachwycone. Trzecim, wielkim działem związanym z historią komunikacji (znajdującym się już w starszej części) jest dział „kolejowy”. Dzieciaki mogą tu przyjrzeć się z bliska różnego rodzaju wagonom, lokomotywom. Wśród eksponatów jest także polski wagon i akurat go można zobaczyć też od spodu. Dzieci mogą zejść do kanału warsztatowego i podejżeć z tej niecodziennej perspektywy pojazd. Dużą radość miały też przy próbie uruchomienia wózka w zaaranżowanej kopalni. Takie duże
nagromadzenie tak efektownych eksponatów jak statki, samoloty czy lokomotywy robi naprawdę ogromne wrażenie. A to jeszcze nie koniec wrażeń. W Muzeum jest jeszcze dział poświęcony technice filmowej, fotografii, wyrabianiu biżuterii, tekstyliom, powstawaniu papieru, chemii i przemysłowi farmaceutycznemu, piwowarstwu, komunikacji lądowej (ulicznej). Generalnie jest to naprawdę miejsce na dłuższe zwiedzanie. Co ważne. Muzeum Techniki poświęcone jest głównie historii myśli technicznej. Dzieci mogą tu wprawdzie dotknąć wielu eksponatów, są również różne, specjalnie dla nich przygotowane interaktywne niespodzianki. Jednak nie należy mylić go ze Spektrum (my właśnie to zrobiliśmy). Spektrum jest to samodzielne miejsce, które jest ulokowane obok właściwego Muzeum Techniki. Jednak nie trzeba tutaj osobno kupować biletów (bilety są ważne do obu części – należy je tylko zwiedzić tego samego dnia). W Spektrum dzieci uczą się poprzez uczestnictwo w eksperymentach i obserwowanie zjawisk zasad fizyki, chemii. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy również tu gościć. Nie omieszkamy wtedy opisać tej wizyty w serwisie.
Adres:
Trebbiner Straße 9
10963 Berlin-Kreuzberg
Godziny otwarcia:
Wtorek-piątek: 9:00 – 17:30
Sobota/niedziela: 10:00 – 18:00
Poniedziałek: zamknięte
Ceny biletów:
Dorośli: 6 euro
Dzieci: 3,50 euro
Rodzinny(2+3): 13 euro
| 24.04.2012 | Soroti- a kto to? | |
| 24.04.2012 | W sobotnie popołudnie | |
| 24.04.2012 | Białe garby dwa | |
| 13.04.2012 | Konkurs | |
| 12.03.2012 | Pomiłka i Walenty |